wtorek, 14 lipca 2015

Ludzie, cukierki i autobus

Hej ! Jutro jadę na obóz. :) Cieszę się, ale jednocześnie czuję nutkę strachu. Czego się boje ? Do końca nie wiem.. Może ludzi, że mnie nie polubią, może brzydkiej pogody, a może po prostu tego, że zapomniałam czegoś spakować. (Wszystko odpukać !!!)
To jest pierwszy obóz w moim życiu. Pisałam o tym w poprzednim poście, więc nie będę się rozpisywać. Chciałam tylko napisać do Was, ostatni raz przed moim wyjazdem, bo jak już wiecie, wracam dopiero w sierpniu.
Mam więc nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Że będzie fajna atmosfera. Że będą fajni ludzie, a nie jakieś lalunie, które tylko dbają o swój wygląd, i o to, czy się przypadkiem nie rozmazały.
Wszystko opowiem Wam w kolejnym poście, który napiszę zaraz po powrocie. :)
Dla wszystkich, którzy mają jeszcze wyjazdy przed sobą, wszystkiego najlepszego !! Wróćcie cali i zdrowi !
Do zobaczenia ! ;*

sobota, 11 lipca 2015

Podróż w nieznane..

Witam ponownie :)
Jestem w bardzo dobrym nastroju. W Kielcach troszkę chłodniej, bo tylko 20°C, więc raczej nie można się opalić. :D W domu nudno, nie ma co robić, dlatego ostatnio wybrałam się na basen
z koleżanką. Poplotkowałyśmy, zjadłyśmy coś na mieście i okazało się, że już wieczór. Czas mija bardzo szybko, jeśli spędzamy go
z odpowiednimi osobami.

"Czas - bez­li­tos­na pot­worność. Lecą godzi­ny, dni, ty­god­nie, bez znacze­niai wa­gi, aż rap­tem se­kun­da i oka­zuje się, że nie sposób jej cofnąć, nie sposób wymazać. "
Aleksander Minkowski


Ostatnie dni były dla mnie trudne, pojawiły się małe problemy. Na szczęście już jest wszystko
w należytym porządku.
Za cztery dni wyjeżdżam na obóz do Mrzeżyna (nad morze). W dniu wyjazdu, przyjeżdżają po mnie rodzice i jedziemy razem do Kołobrzegu, Sopotu i Ustki a potem na Mazury.Wracam na początku sierpnia. Więc dopiero wszystkie atrakcje przede mną. ;)
Jest to pierwszy obóz w moim życiu. Boję się troszkę, ponieważ nikogo tam nie znam. Mam jednak nadzieję, że poznam fajnych ludzi
i szybko zbuduje z nimi dobre relacje. Zaczęłam się już pakować. Ciuchy leżą pod ścianą, wszystkie potrzebne rupiecie na biurku, więc porządku raczej nie ma.
Mam nadzieję, że o niczym nie zapomnę. Naszykowałam już sobie kosmetyki, ciuchy, bieliznę, portfel, ładowarkę do telefonu, słuchawki, książkę, lakiery do paznokci, kapelusz oraz wiele innych rzeczy.
Nie ma w nich jeszcze telefonu, ponieważ często z niego korzystam.
Nie mam pojęcia, czy w tym natłoku różnych spraw, zdążę jeszcze napisać jakiegoś posta.
Aczkolwiek obiecuję, że napiszę go, jak tylko wrócę. Trzymajcie kciuki, żeby było fajnie ! 
Do zobaczenia :)